sobota, 30 listopada 2013

SOBOTA= ROBOTA ???

Sztukę ODBIEGANIA od komputera na dźwięk małżowych kroków opanowałam do perfekcji...
Starszak natomiast do perfekcji opanował robienie BURDELU vel BAŁAGANU nie tylko w swoim pokoju.
Młodszy sztukę BUDZENIA SIĘ I WRZASKU gdy tylko matka wsadzi do ust kanapkę zechce się napić herbaty o poranku,gdy tylko zacznie ładować zmywarkę lub wieszać pranie.
Pan Tata ma w małym paluszku "wieczneczegośchcenieodmatkijegodzieci" i bynajmniej nie jest to CHĘĆ ZABRANIA MATKI NA KOLACJĘ PRZY ŚWIECACH Z DALA OD LATOROŚLI
NIE JEST TO  TEŻ CHĘĆ ODDANIA MATCE JEGO DZIECI POŁOWY WYPŁATY!

A dziś sobota powinnam już sprzątać pełna werwy tymczasem zalegam przed kompem nasłuchując kroków Pana i  Władcy...

czwartek, 28 listopada 2013

...

„Ale tak już jest na świecie, że kobiecie płacz przychodzi z pomocą, kiedy rozum przestaje pojmować. A płacz wie wszystko, słowa nie wiedzą, myśli nie wiedzą, nie wiedzą sny i Bóg czasem nie wie, a płacz ludzki wie. Bo płacz jest płaczem, i tym, nad czym płacze.”

środa, 27 listopada 2013

WSPOMNIEŃ CZAR

Spotkałam dziś na basenie swojego nauczyciela od Wfu z Technikum (nadal jest taki przystojny ;) i do tego jest instruktorem pływania...szkoda że mój Pan i Władca już mnie pływać nauczył-zapisałabym się na lekcje! )

Pogadaliśmy  chwilę.
W przerwie pomiędzy moim SAPANIEM A SAPANIEM :)

Śmiał się.
Że nie opłacało się jednak  uciekać z jego LEKCJI bo teraz muszę za ruch płacić ( ciekawe jak by się śmiał jakbym wspomniała o karnecie na fitness za 150zł miesięcznie )

I tak mnie wzięło sentymentalnie...
Szkoda że nie mogę chodzić do szkoły TERAZ z tym rozumem który mam i doświadczeniem.
I nie tylko o Wf mi tu chodzi.




-Kochanie a pamiętasz jak byliśmy młodzi???Jak nagle skręciłeś w pola i pobiegłeś gdzieś WRÓCIŁEŚ ZE SŁONECZNIKIEM!Wielkim żółtym ale się wtedy wzruszyłam!
-Taaaak pamiętam.Jak chcesz w kuchni w szufladzie jest łuskany w woreczku...



KOCHAM MOJEGO MĘŻA :)

poniedziałek, 25 listopada 2013

ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Fitness o 16.40
Męż w domu o 17.00

Zatem pakuje dzieciaki i na 30 minut do teściówki.Męż odbierze jak będzie wracał.
(Przy okazjiubieranie i pakowanie dzieci do samochodu w tę porę roku to już darmowa godzina fitnessu)

Godzina 18.00 WYCHODZĘ  Z ZAJĘĆ DZWONI TEŚCIOWA żebym przyjechała po dzieci

WTF???

- Co się dzieje? Czemu nie odebrałeś dzieci o 17.00 jak prosiłam?
-A nooo zapomniałem!Właśnie tak dziwnie cicho było jak jadłem obiad!



PS.Jakbym wiedziała to bym obiadu nie ugotowała!!!

DIETY ROZSZERZANIE

Będąc w czwartej ciąży z drugim dzieckiem (historia długa może kiedyś napiszę...) myślałam że moja przygoda z karmieniem piersią skończy się tak szybko jak się zacznie.
Tak właśnie było z pierwszym synem jednak teraz  los chciał inaczej...
Ba teraz los dał mi zupełnie inne dziecko od pierwszego!
Tak więc Antoś ma szczęście i już  ponad trzy miesiące cieszyć się może maminym mlekiem.
Ja natomiast cieszyć się mogę przemokniętą bluzką gdy czasem wkładka laktacyjna zechce się zsunąć, Rozmiarem biustu 75 G, snem podczas nocnych karmień oraz siedmiokilowym Tosiaczkiem :) I wcale Tosiaczek nie jest przesadnie wielki...po prostu się urodził prawie 4kg 3 tygodnie przed terminem ( I tu dziękuje losowi że nie poczekał do 10-ciu dni po terminie jak jego brat! Bo zapewne nasze zdjęcie opublikowane by zostało w jakimś tabloidzie poczytnym z nagłówkiem " PONAD 6-KILOGRAMOWY CHŁOPIEC URODZONY SIŁAMI NATURY POD KRAKOWEM! "

Wracając do tematu
Według wszelkich tabel żywieniowych dziecko na piersi powinno dostać pierwszy stały posiłek około 6-tego miesiąca życia.
Tak!!!
Ale ja się pytam gdzie są tabele żywieniowe dla dzieci na piersi posiadających STARSZE czteroletnie rodzeństwo?
Antoni ma to szczęście i posiada takiego  brata...co się o niego troszczy i dba żeby urósł jak najszybciej i już w wieku niespełna 3 miesięcy zasmakował Danio Waniliowego,Danio Biszkoptowego.
Wczoraj natomiast słyszę z drugiego pokoju:

-Noo Am Am Tosiu! To też takie mleko z cycka tylko że z sosikiem truskawkowym.Jedź szybko bo mama przyjdzie i Ci zabierze!
A musisz mi przecież urosnąć szyybko,musisz mi burzyć wieże z klocków!!!
A Tosiu bratu  nie odmawia wręcz przeciwnie!
DANONEK TRUSKAWKOWY zatem też za nami.
Jeśli do Świąt Starszy nie da mu schabowego to dostanie ode mnie jabłuszko pierwsze albo marchewę :)

NIE LUBIĘ PONIEDZIAŁKÓW ! ! !

Szczególnie tych LISTOPADOWYCH szarych zimnych z pierwszymi płatkami śniegu.
Tych po niedzieli...miłej leniwej w łóżku z mężem przytulonym z tv włączonym.Dzieckiem jednym śpiącym w łóżeczku drugim układającym pół dnia puzzle.
Niedzieli z obiadem który mąż przywiózł z restauracji,bez gości,bez telefonów.
RODZINNEJ!

Ale już minęła...i muszę czekać na kolejną.SZARA RZECZYWISTOŚĆ.
Starszy dzięki uprzejmości sąsiadki w przedszkolu.
Młodszy wreszcie zasnął jak człowiek bo od 3.00 co godzinę reguralnie wrzeszczał.

Wczoraj miałam ambitny plan że dziś AKCJA PERFEKCYJNA PANI DOMU.(Męż mówi że to program jest dla upośledzonych...)
I w sumie przyznałam mu rację po ostatnim...
-Jeśli chcesz wytrzeć dziecku buzię weź do tego celu chusteczkę i wytrzyj.Pamiętaj aby RĘCE DZIECKA WYCIERAĆ KONIECZNIE DRUGĄ STRONĄ!
HAHAHAHA Taaaak co ona wie o życiu?

Ja wycieram dzieciom gile ręką!
Ale wracając do planu mego...miałam dziś na błysk sprzątać po jednym pomieszczeniu.
Tymczasem zasiadłam przed kompem z Kubkiem ciepłej herbaty i kromką chleba z pomidorem bo nic innego w domu nie mam do jedzenia :)
Zawsze mogę zapakować młodszego i jechać na zakupy w ten ziąb.Ale wole jednak nie jeść!

W dupie mam sprzątanie JUTRO!Burdel nie zająć  nie ucieknie.
Teraz muszę rozkminić kto mi do dzieci wieczorem przyjdzie żebym mogła wyjść na moją ukochaną Zumbę!


Mąż mnie pytał co chce dostać od Mikołaja oprócz 'RÓZGI' i jak nic nie wymyślę to mi kupi NOŻE CERAMICZNE!

A wczoraj mnie wzruszył mój książe bez konia.

-Wiesz dziubek Ty to mi się trafiłaś......jak taka TRÓJKA w Dużym Lotku!  






piątek, 22 listopada 2013

KTO RANO WSTAJE TEN MA POSPRZĄTANE W CHACIE

TAAAAK !

Wstałam dziś przed dziećmi żeby ogarnąć bo moja sąsiadka Pani B. przychodzi czasem do młodszego rano żebym nie musiała go taszczyć w Zimność Szarość i Ponurość na 10 minut do przedszkola odstawić starszego.
Mamy w tym obopólną korzyść bo ja w zamian dostarczam jej wnuczkę do tegoż przedszkola i ona nie musi się z nią bujać  ROWEREM w w/w  Zimność Szarość i Ponurość
Pani B. jest sympatyczną kobietą o złotym sercu i pojemnej głowie bowiem wie wszystko o wszystkich i jej największą życiową pasją są tzw bojki.
W kategori BOJCORA ROKU zajmuje drugie miejsce...(zaraz po mojej teściowej) :)
Więc mobilizuje mnie to jak nic innego w świecie do porannego sprzątania niemal na błysk co by mnie potem nie obgadała do sąsiadów jaka za mnie syfiara! ( nawet męż mnie tak nie mobilizuje jak Pani B.)

Prócz porządku zawdzięczam jej także obiad bo już przed 8.00 rano wiedziała że dziś u nas promocja na karkówkę...12.90 za kilo!
Jeszcze jakby sprzedawali gdzieś OBRANE ZIEMNIAKI byłabym wdzięczna !

Tymczasem przeglądam allegro w poszukiwaniu inspiracji na prezenty Mikołajkowe...
Odkąd starszak zostawił na balkonie LIST A "Mikołaj" przypadkiem zostawił na naszym balkonie swoją czapkę temat Mikołaja w naszym domostwie jest na pierwszym planie.
Dziś rano syn mój bowiem czapkę zabrał ze sobą do przedszkola bo wczoraj  po głębszej analizie wydumał że MIKOŁAJ NIE ZOSTAWIŁ JEJ TAM PRZYPADKIEM.
MIKOŁAJ CHCIAŁ ABY STARSZAK BYŁ JEGO POMOCNIKIEM!!!!
Zatem starszak chodzi z torebkami ozdobnymi i zbiera co tam jest pod ręką w domu i rozdaje a to mi a to ojcu a to bratu.
I tak ojciec stał się dumnym posiadaczem PILOTA OD TELEWIZORA,PASTY DO BUTÓW FIRMY "KIWI" ORAZ KILKU DREWNIANYCH KLOCKÓW
Młodszy dostał prezent praktyczny bo MOKRE CHUSTECZKI DO TYŁKA A TAKŻE KILKA DREWNIANYCH KLOCKÓW
Ja zostałam obdarowana tylko DWOMA DREWNIANYMI KLOCKAMI ORAZ...KRZYŻYKIEM I ŚWIECZNIKIEM (zestawem który wyciągam z komody tylko na księdza "po kolędze" )

-Mateusz a kto wisi na krzyżu? 
-NO MAMOOOO NIE WIESZ? MARYJAAAAAAA!


Zdecydowanie  drugi rok w przedszkolu Sióstr Służebniczek przynosi starszakowi ogrom wiedzy!!!
Siostra Regina na pewno by była dumna z mego syna!








środa, 20 listopada 2013

KOKO DŻAMBO I DO PRZODU

Wstałam dziś o 6.00 -sama z nieprzymuszonej woli.
Ani mąż mnie nie obudził zapytać gdzie ma skarpetki (Bo prziecież komodę mamy jedną i od trzech lat stoi w tym samym miejscu więc ciężko czasem znaleźć owe skarpetki) ,ani starszak nie chciał akurat kanapki z nutellą o tej porze nawet młodszy spał sobie smacznie a nie darł  japkę swoją słodką ale jakże głośne wydającą dzwięki.

Tak jakoś...odkąd chodzę na fitness i basen (na który od wczoraj nie wiem czy będe chodzić bo mój strój uchylił rąbka tajemnicy i wywaliło mi jakoś nieświadomie mego wielkiego cyca.Jako matka karmiąca zdająca sobie sprawę że cyc mój WIELKOGABARYTOWY spaliłam cegłę aż miło)no ale  jakieś takie mam większe pokłady energii.Nie wiem skąd po prostu są.
No to wykorzystuje póki są bo nie wiadomo na jak długo.
Wysprzątałam dom  i siedzę własnie z kubkiem gorącego kakao i w tle zmywarka na drugim planie pralka.
Mam jeszcze 15 minut nim będę budzić starszaka...zapewne wtedy obudzi się też młodszy i będzie PORANNY CODZIENNY HIGH LIFE ;)
Taaaaaaaak ale kocham to moje codzienne życie i te dzieci moje kocham nad życie a nawet chyba trochę bardziej.

Na koniec TAKA SYTUACJA WCZORAJSZA JESZCZE CIEPŁA
Udział biorę JA
I moja teściowa "najulubieńsza"  (Gabartyów wiekszych 100 razy od mego cyca jakieś 120kg z tego co się przyznała )

-Mówię Ci mamo i wtedy wyszedł mi cycek ale kwas.
-BO MUSISZ KUPIĆ STRÓJ JEDNOCZĘŚCIOWY
-Maaamo ale ja mam strój jednoczęściowy tylko moje cyce żyją własnym życiem!!!
-TO MASZ ZŁY TEN STRÓJ TY ZAWSZE ŹLE UBRANIA KUPUJESZ!WIESZ JA MAM DWA STROJE...MOGŁABYM CI DAĆ JEDEN ALE WIESZ NIE WIEM CZY BYŚ SIĘ ZMIEŚCIŁA!


Tym że optymistycznym akcentem zakańczam mego pierwszego i mam nadzieje nie ostatniego posta na moim czwartym już...mam nadzieje ostatnim blogu ;)