Długo mnie nie było...
Cóż powiem krótko.
Najpierw Mateusz grypa jelitowa.
Potem Antoś zapalenie oskrzeli.
A potem ja ZAPALENIE PŁUC.
A teraz?
A teraz zapalenie opłucnej i płyn mam prawdopodobnie w owej opłucnej.
Jutro jadę na rtg klatki piersiowej na "cito"
Mam stosy leków.
Kolejne antybiotyki
I całkowity brak sił.
Wyrzuty sumienia
Męża w delegacji i dwoje dzieci do "ogarnięcia" w tym jednego pyskującego drugiego ząbkującego.( 8 zębów 6 miesięcy- SIC!!! )
Mam nadzieje że jak przyjdzie wiosna.
Ciepło.
Skończą się choróbska i wszyscy będziemy szczęśliwi :)
TOSIACZKOWEJ Z ŻYCIEM ZMAGANIA
niedziela, 9 marca 2014
czwartek, 6 lutego 2014
DZIĘKUJE
Mam nadzieje że wiesz że Tobie dziękuje! :)
Są rzeczy ważne i ważniejsze.
Przyszedł czas bym zaczęła je wreszcie odróżniać i czuje że to DOBRY czas !
Są rzeczy ważne i ważniejsze.
Przyszedł czas bym zaczęła je wreszcie odróżniać i czuje że to DOBRY czas !
piątek, 31 stycznia 2014
PUZZLE
Pociął starszak kartkę z kolorowanki i kazał układać a że jednym okiem w komputer patrzę i pocięte wyjątkowo małe kawałeczki to idzie mi średnio.
Wpakował się więc na kolana...
"Weź daj ja Ci pomogę bo jak widzę jak Ty to układasz to aż mnie oczepuje"
Mnie oczepało jak jego ojciec powiedział że zostaje na drugim Polski końcu dzień dłużej.
Cóż tam jeden dzień jak już go tydzień nie ma.
TĘSKNIE!
Jak żyją pary których jedna połowa jest gdzieś daleko???
Kilka godzin później narysował 4 sowy.
"Zobacz ile narysowałem pscół" ;)
Wpakował się więc na kolana...
"Weź daj ja Ci pomogę bo jak widzę jak Ty to układasz to aż mnie oczepuje"
Mnie oczepało jak jego ojciec powiedział że zostaje na drugim Polski końcu dzień dłużej.
Cóż tam jeden dzień jak już go tydzień nie ma.
TĘSKNIE!
Jak żyją pary których jedna połowa jest gdzieś daleko???
Kilka godzin później narysował 4 sowy.
"Zobacz ile narysowałem pscół" ;)
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Śniegu po dupę!
Chyba mi wenę śnieg przysypał.
Pewnie cieszyłabym się z białego puchu gdyby mąż nie wyjechał na tydzień,gdybym nie odwiedziła wczoraj z Starszakiem Pogotowia,gdyby nie był na antybiotyku i gdybym miała godzinkę chociaż dziennie dla SIEBIE.
Kocham ich Nad Życie ale zmęczona trochę jestem...
BYLE DO WIOSNY.
Pewnie cieszyłabym się z białego puchu gdyby mąż nie wyjechał na tydzień,gdybym nie odwiedziła wczoraj z Starszakiem Pogotowia,gdyby nie był na antybiotyku i gdybym miała godzinkę chociaż dziennie dla SIEBIE.
Kocham ich Nad Życie ale zmęczona trochę jestem...
BYLE DO WIOSNY.
poniedziałek, 13 stycznia 2014
MOTYWACJA !
A może mamusię teraz narysujesz!?
-Nie da się.Ty mi się na kartce nie zmieścisz.
Powiedział mi syn ostatnio.
Podobno dzieci są szczere zawsze.
Od jakiś 7 lat na diecie jestem! Z przerwami na ciąże.
Wykalkulowałam że to wina męża. Bo jakoś się wtedy poznaliśmy...JAKIEŚ 7 lat temu :)
Roztył mnie! Bo zabierał mnie na kolacje w późnych porach wieczornych i kochał mnie bezgranicznie i powtarzał że kocha za to co w sercu.
I potem mi dzieci narobił...
I bach! JEGO WINA EWIDENTNIE!
A młody?
Rysuje mnie na tablicy...na tablicy się zmieszczam.
Podobno prawdziwa depresja dopada nas wtedy kiedy hula-hop PASUJE!
Muszę przymierzyć...
-Nie da się.Ty mi się na kartce nie zmieścisz.
Powiedział mi syn ostatnio.
Podobno dzieci są szczere zawsze.
Od jakiś 7 lat na diecie jestem! Z przerwami na ciąże.
Wykalkulowałam że to wina męża. Bo jakoś się wtedy poznaliśmy...JAKIEŚ 7 lat temu :)
Roztył mnie! Bo zabierał mnie na kolacje w późnych porach wieczornych i kochał mnie bezgranicznie i powtarzał że kocha za to co w sercu.
I potem mi dzieci narobił...
I bach! JEGO WINA EWIDENTNIE!
A młody?
Rysuje mnie na tablicy...na tablicy się zmieszczam.
Podobno prawdziwa depresja dopada nas wtedy kiedy hula-hop PASUJE!
Muszę przymierzyć...
czwartek, 9 stycznia 2014
RELAX TAKE IT EASY
Dziś już lepiej.
Właśnie odkryłam że sprzątanie mnie relaksuje O ZGROZO!
A może relaksuje mnie myśl że dziś mąż wróci i pójdę na godzinkę na zumbkę i tam się zrelaksuje :)
Bądź co bądź kończę sprzątać i idziemy na długi spacer. (Sprzątać TAK SPRZĄTAĆ nie ogarniać a sprzątać!)
Jeszcze tylko jutro i weekend!To też mnie relaksuje aczkolwiek jako matka na urlopie macierzyńskim mam weekend od poniedziałku do piątku przez 24h.
Szkoda że"czuły i gorliwy" nie może siedzieć w domu i brać za to pieniędzy.
ANTONI dziś grzeczny jak aniołek. Śmieje się bawi sam i nawet sam zasnął na macie. ZASKOCZYŁ MNIE TYM STRASZNIE bo normalnie usypia dopiero wtulony we mnie przy piersi.
MATEUSZ wstał jak człowiek wreszcie bez marudzenia jęczenia i wymyślania podczas ubierania.
Ubrał się wypił kakao i z uśmiechem wszystko!
W porównaniu do dnia wczorajszego kiedy to miałam ochotę rwać sobie włosy z głowy które tak czy siak wypadają jak szalone po ciąży-miła odmiana.
SŁOŃCE świeci pięknie
Wspaniałą mamy wiosnę tej zimy...a ja tu jakieś stany depresyjne bez jaj!
Byle mnie tylko nie dopadło jak zajdzie słońce,Mateusz wróci z przedszkola a Tośkowi się grzeczność odwidzi.
ZATEM GŁOWĘ DO GÓRY ZADZIERAM I HEYAH
TRUSKAWKI W BIEDRZE KUPIŁAM.!
środa, 8 stycznia 2014
RATUNKU!
Bycie lepszym człowiekiem mi nie wychodzi ostatnio.
Wszystko mnie wkurza.
Najbardziej wkurza mnie fakt iż wszystko mnie wkurza.
Mam gorsze dni!
Nie mam sił odpowiadać na Mateuszowe pytania!
Nie mam sił odbierać telefonu!
Nie mam sił ani sprzątać ani gotować!
Czuje że rosnę wszerz.
Nie byłam na zumbie już od tygodnia i jak nie zdarzy się cud i nie znajdę nikogo do dzieci to bez zumby popadnę w deprechę!
Okrutną zimową szarą deprechę jak z Krakowa do Gdańska!
Proponowałam córce sąsiadki ale dowiedziałam się że 10zł za godzinę to za mała stawka a ja więcej nie dam bo już za samą zumbę płacę przecież!
BU!
Kocham moje dzieci bardziej niż siebie ale muszę co drugi dzień mieć godzinkę dla siebie dla swoich mięśni,dla swoich zakwasów potem automatycznie niewyczerpane pokłady cierpliwości mam dla latorośli.
ALE DUPA BLADA.
Pokończyły się święta więc mąż rzucił się w wir pracy oraz co za tym idzie w wir delegacji i znów zostałam sama z wielkim domem,psem i dwoma mini mężami !
Prosiłam w żartach instruktorkę żeby otworzyła żłobek i przysięgam że będę jej stałą klientką ale żarty żartami właśnie :(
DUPA
DUPA DUPA
WIELKA DUPA
Tym optymistycznym akcentem kończę równie optymistycznego posta
Wszystko mnie wkurza.
Najbardziej wkurza mnie fakt iż wszystko mnie wkurza.
Mam gorsze dni!
Nie mam sił odpowiadać na Mateuszowe pytania!
Nie mam sił odbierać telefonu!
Nie mam sił ani sprzątać ani gotować!
Czuje że rosnę wszerz.
Nie byłam na zumbie już od tygodnia i jak nie zdarzy się cud i nie znajdę nikogo do dzieci to bez zumby popadnę w deprechę!
Okrutną zimową szarą deprechę jak z Krakowa do Gdańska!
Proponowałam córce sąsiadki ale dowiedziałam się że 10zł za godzinę to za mała stawka a ja więcej nie dam bo już za samą zumbę płacę przecież!
BU!
Kocham moje dzieci bardziej niż siebie ale muszę co drugi dzień mieć godzinkę dla siebie dla swoich mięśni,dla swoich zakwasów potem automatycznie niewyczerpane pokłady cierpliwości mam dla latorośli.
ALE DUPA BLADA.
Pokończyły się święta więc mąż rzucił się w wir pracy oraz co za tym idzie w wir delegacji i znów zostałam sama z wielkim domem,psem i dwoma mini mężami !
Prosiłam w żartach instruktorkę żeby otworzyła żłobek i przysięgam że będę jej stałą klientką ale żarty żartami właśnie :(
DUPA
DUPA DUPA
WIELKA DUPA
Tym optymistycznym akcentem kończę równie optymistycznego posta
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


