Nie wiem co z tym czasem. Jak to możliwe że mija rok za rokiem tak szybko?
Nim się obejrzę już mamy kolejny.
Ale też z każdym kolejnym jestem coraz bardziej spełniona!
Wczoraj wieczór zasypiając układałam w głowie 'postanowienia'
-Zacznę ćwiczyć
-Przestanę jeść słodkie
-Będę mniej czasu spędzać przed kompem
Bla Bla Bla! I nagle do mnie dotarło
A właśnie że nie!!!!
Właśnie że nie będę robić długiej listy postanowień obietnic których i tak nie dotrzymam!
I dziś w ostatni dzień roku,w dzień podsumowań,analizowania i postanowień
Postanowienie mam JEDNO
BĘDĘ LEPSZYM CZŁOWIEKIEM!
-lepszą matką
-lepszą żoną
-lepszą córką
-lepszą przyjaciółką
wtorek, 31 grudnia 2013
czwartek, 26 grudnia 2013
ŚWIĄTECZNE ROZMOWY...
Antoni z leżaczka:
-Agiiii Liiiii Agii!
Pan Tata z kanapy:
-Tosiu wczoraj była Wigilia
Święta święta i po świętach...
Jako matka karmiąca jadłam głównie sernik i kanapki z szynką szału nie było :)
-Agiiii Liiiii Agii!
Pan Tata z kanapy:
-Tosiu wczoraj była Wigilia
Święta święta i po świętach...
Jako matka karmiąca jadłam głównie sernik i kanapki z szynką szału nie było :)
poniedziałek, 23 grudnia 2013
KOLEJNE...
Przepysznych,Niskokalorycznych,Szczęśliwych,Energicznych,Udanych,Białych,Spokojnych,Zdrowych,
Rodzinnych,Niezapomnianych,Wesołych...
Rodzinnych,Niezapomnianych,Wesołych...
czwartek, 19 grudnia 2013
JASEŁKA
Jutro idę na Jasełka podziwiać mego syna w roli Pastuszka.
Ćwiczy od poniedziałku swoją rolę...spanie koło ogniska i wstawanie.
Jego dziewczyna Karolina jest barankiem. Hm jako przyszła wredna-teściowa NIE NARZEKAM :)
A dziś mnie zapytał pierworodny czy nie wiem czasem kto gra "Tych państwa"
-Jakich państwa?Zapytałam...
-NO TYCH TAKICH CO NAD JEZUSEM STOJĄ PAN I PANI!
Uszsz brakuje mi słów czasem na niego!
Ostatnio dzwoni mąż z delegacji...
-Coś Ty robiła z sąsiadem w jego garażu że Matek się Antkiem zajmował???!!!!!
-YyYyYyy
Mateusz przedstawił trochę inaczej ojcu niż ja to zrobiłam.
No a taka sytuacja...ubrudziłam sobie paskudnie buty nowe fantastycznie wygodne i nie chciało zejść wodą. Więc kazałam Matiemu rzucić okiem na śpiącego w wózku młodszego brata i przerażona pobiegłam do sąsiada siatkę obok niech ratuje.
Zaproponował żeby spróbować benzyną i zaczęło schodzić.
No TAKA SYTUACJA że Tosław wstał i dyskretnie daje znać że JUŻ NIE ŚPI.
SI JU
Ćwiczy od poniedziałku swoją rolę...spanie koło ogniska i wstawanie.
Jego dziewczyna Karolina jest barankiem. Hm jako przyszła wredna-teściowa NIE NARZEKAM :)
A dziś mnie zapytał pierworodny czy nie wiem czasem kto gra "Tych państwa"
-Jakich państwa?Zapytałam...
-NO TYCH TAKICH CO NAD JEZUSEM STOJĄ PAN I PANI!
Uszsz brakuje mi słów czasem na niego!
Ostatnio dzwoni mąż z delegacji...
-Coś Ty robiła z sąsiadem w jego garażu że Matek się Antkiem zajmował???!!!!!
-YyYyYyy
Mateusz przedstawił trochę inaczej ojcu niż ja to zrobiłam.
No a taka sytuacja...ubrudziłam sobie paskudnie buty nowe fantastycznie wygodne i nie chciało zejść wodą. Więc kazałam Matiemu rzucić okiem na śpiącego w wózku młodszego brata i przerażona pobiegłam do sąsiada siatkę obok niech ratuje.
Zaproponował żeby spróbować benzyną i zaczęło schodzić.
No TAKA SYTUACJA że Tosław wstał i dyskretnie daje znać że JUŻ NIE ŚPI.
SI JU
środa, 18 grudnia 2013
Gdy dzieci zawstydzają dorosłych...
Na obiad dziś żeberka.
Starszy nie lubi więc stwierdziłam że zrobię mu na szybko FRYTKI :)
Podczas gdy ja kroiłam ziemniaki on wyciągnął z zamrażarki BROKUŁY i poprosił żebym mu zrobiła.
Zrobiłam -zjadł-zadowolony !
Ja (niezadowolona bo przecież jestem na diecie) zjadłam frytki zastanawiając się dlaczego prawie 5 lat żyłam w przekonaniu że on nie lubi brokułów
Młodszy zaprzyjaźnił się ze Szczeniaczkiem Uczniaczkiem...
Uwielbiam Szczeniaczka o 1.00 w nocy gdy mąż w delegacji, pies dziwnie poszczekuje a ja sama w domu z dzieciakami. -A kuku WIDZĘ CIĘ!
PS. O ile nie będą akurat na imprezie !
Starszy nie lubi więc stwierdziłam że zrobię mu na szybko FRYTKI :)
Podczas gdy ja kroiłam ziemniaki on wyciągnął z zamrażarki BROKUŁY i poprosił żebym mu zrobiła.
Zrobiłam -zjadł-zadowolony !
Ja (niezadowolona bo przecież jestem na diecie) zjadłam frytki zastanawiając się dlaczego prawie 5 lat żyłam w przekonaniu że on nie lubi brokułów
Młodszy zaprzyjaźnił się ze Szczeniaczkiem Uczniaczkiem...
Uwielbiam Szczeniaczka o 1.00 w nocy gdy mąż w delegacji, pies dziwnie poszczekuje a ja sama w domu z dzieciakami. -A kuku WIDZĘ CIĘ!
Jeszcze tylko ze 20 lat i nie będę się bała w nocy gdy mąż wyjedzie w delegacje! Będę miała dwóch budrysów gotowych bronić starszej matki.
PS. O ile nie będą akurat na imprezie !
sobota, 14 grudnia 2013
U babci na obiedzie...
-Babciu a co to zapytał mój prawie pięcioletni syn na widok nóżki z kurczaka.
-No nóżka.
-A to ze psa jest?
-Nieeee!
-A to z krowy jest?
-Nieeeee!
-A to ze kota?
-Nieeeee Mateusz na litość boską to nózka z kurczka!
-A co Ty mu tą nóżkę urwałaś?
-Nieeee!Kupiłam w sklepie!
-A oni tam w sklepie mu ją urwali?
-Nie!!!
-Ale ktoś mu ja na pewno urwał! To ja zjem sam ryżyk jednak.
RELAX (Take it EASY)
Maż od czwartku na urlopie więc relaksujemy się i działamy z małym remontem. Wszak na urlopach się odpoczywa.
Ja np. jestem od sierpnia na urlopie macierzyńskim i odpoczywam 24 godziny na dobę-dzień w dzień noc w noc :)
A wczoraj pousypiałam dzieci i męża poszłam do łazienki ,nalałam całą wannę gorącej wody nalałam tyle płynu do kąpieli żeby piana zaczęła wychodzić z wanny i postanowiłam uprawiać leżing w tej wodzie co by ulżyć zakwasom po ostatnich 2h TBC z rzędu (PONIOSŁO MNIE!)
Po 8 minutach do łazienki wpadł zaspany Mateusz z potrzebą fizjologiczną...w między czasie zadał mi kilkanaście pytań i niestety ROZBUDZIŁ się.
Korzystając z okazji że matka w wannie w pianie i szybko nie wstanie wziął moją kosmetyczkę wyjmował z niej różne "upiększacze" i kontynuował zadawanie pytań.
Już miałam wychodzić bo szlag trafił nastrój i odpoczynek ale znalazł dwie końcówki do wkrętarek i poszedł obudzić ojca żeby mu tą radosną nowinę oznajmić.
A ja zostałam zastanawiając się skąd u licha w mojej kosmetyczce końcówki do wkrętarki(!)i relaksowałam się w wannie pełnej piany z otwartymi drzwiami łazienki (bo zamknąć zapomniał wybiegając a jakbym zawołała to mogłabym Tosiaka obudzić więc przemilczeć wolałam)
Ja np. jestem od sierpnia na urlopie macierzyńskim i odpoczywam 24 godziny na dobę-dzień w dzień noc w noc :)
A wczoraj pousypiałam dzieci i męża poszłam do łazienki ,nalałam całą wannę gorącej wody nalałam tyle płynu do kąpieli żeby piana zaczęła wychodzić z wanny i postanowiłam uprawiać leżing w tej wodzie co by ulżyć zakwasom po ostatnich 2h TBC z rzędu (PONIOSŁO MNIE!)
Po 8 minutach do łazienki wpadł zaspany Mateusz z potrzebą fizjologiczną...w między czasie zadał mi kilkanaście pytań i niestety ROZBUDZIŁ się.
Korzystając z okazji że matka w wannie w pianie i szybko nie wstanie wziął moją kosmetyczkę wyjmował z niej różne "upiększacze" i kontynuował zadawanie pytań.
Już miałam wychodzić bo szlag trafił nastrój i odpoczynek ale znalazł dwie końcówki do wkrętarek i poszedł obudzić ojca żeby mu tą radosną nowinę oznajmić.
A ja zostałam zastanawiając się skąd u licha w mojej kosmetyczce końcówki do wkrętarki(!)i relaksowałam się w wannie pełnej piany z otwartymi drzwiami łazienki (bo zamknąć zapomniał wybiegając a jakbym zawołała to mogłabym Tosiaka obudzić więc przemilczeć wolałam)
środa, 11 grudnia 2013
MIŁOŚĆ CIERPLIWA JEST
MATI Kocham Cię najbardzieeeej na świecie jesteś moim najlepszym synkiem !!!
-Nooo! Ty też jesteś moją najlepszą SZYNKĄ
Miłością niewyobrażalną,nie do opisania,niewytłumaczalną,SZCZERĄ,BEZINTERESOWNĄ,
KOCHAM ICH!!!
Wszystkich jednakowo...serce mam równiutko podzielone na trzy części !
Męża kocham upierdliwca!
A dzieci to już w ogóle. W ciąży się co prawda zastanawiałam jak ja to Antka pokocham jak już kocham Mateusza przecież ale samo przyszło...W momencie jak przestałam kląć żeby mi zrobili cesarkę bo ja już nie mam sił i ku memu zaskoczeniu Moja złota położna powiedziała MA PANI SYNA gdy kładła mi go na brzuchu kochałam ich już oboje...jednakowo - NAD ŻYCIE !
Myślałam sobie dziś jak by to było jak by ich nie było???
Pewnie nie potykałabym się dziś rano o zabawki
Pewnie nie ucałowałabym śpiących małych mądrych głowek setki razy zanim wstaną
Pewnie nie miałabym 10-kilogramowej nadwagi
Pewnie rano zamiast kakao robiłabym sobie makijaż
Pewnie nie gotowałabym co drugi dzień pomidorowej
Pewnie moje życie było by cholernie PUSTE i nie zdawałabym sobie sprawy że można kogoś KOCHAĆ TAK MOCNO!
* * *
poniedziałek, 9 grudnia 2013
JAKA MATKA TAKI SYN !!!
-Mateusz chcesz zupę w talerzu czy w misce?
-OBOJĘTNE MAMO W CZYM TY WOLISZ!!!
-NOOOO PRZECIEŻ CHCIAŁEM W TALERZU ... jęczy na widok zupy w misce.
MÓJ CI ON.
MOJE GENY FENOMENALNE.
-OBOJĘTNE MAMO W CZYM TY WOLISZ!!!
-NOOOO PRZECIEŻ CHCIAŁEM W TALERZU ... jęczy na widok zupy w misce.
MÓJ CI ON.
MOJE GENY FENOMENALNE.
sobota, 7 grudnia 2013
Goście goście
MIKOŁAJKI CZAS RADOSNY.
Gości miałam lubię gości :)
Antek był źle ubrany,Mateusz wygłodzony bo tak się biedny rzucił na słodycze,w domu było za gorąco a to niedobrze dla dzieci,miałam złą bluzkę i straszny brzuch mam obwisły,dałam złe łyżeczki do kawy,a po co dałam te ciasteczka oni nie są głodni,Antek strasznie leżał pognieciony leżaczku-kto to widział żeby w leżaczku dzieci trzymać przecież na rekach się powinno nosić ale tak to teraz matki są leniwe !W kuchni był straszny bałagan,krupnik był za gęsty,Miałam Nałęczowiankę a oni wolą Cisowiankę ,A jakie ja mam odrosty...powinnam iść do fryzjera a pies chyba głodny bo tak szczeka,a te światła przed domem to się nie powinny tak świecić wciąż a w salonie tragiczne te kolory tragiczne i po co myśmy te nowe meble kupili jak one się nam tam nie zmieszczą, a pewnie jak już jakoś je upchniemy to ten kwiatek wielki nie będzie pasował ale żebym nie wyrzuciła go czasem bo jak coś to oni wezmą bo ja to bym na pewno wyrzuciła a szkoda bo ja to wszystko wyrzucam.
A dziś znów będę miała gości.
Popełniłam sałatkę królewską i piekę karkówkę (mąż kazał)
Mąż zabrał starszego do pracy swojej. Bo przecież musiał iść bo przecież go nie było cały tydzień tylko!
Uśpiłam Tosiurka utuliłam nakarmiłam to się relaksuję i sprzątam!
A jutro NIEDZIELA moja ulubiona rodzinna o ile nie zapowiedzą się jacyś GOŚCIE !
PS. Maraton Zumby odbył się beze mnie nie miałam serca zostawiać Antosia płaczącego a z resztą nie wyleczyłam się jeszcze.
Żałuje ale w przyszłym tygodniu nadrobie!
Gości miałam lubię gości :)
Antek był źle ubrany,Mateusz wygłodzony bo tak się biedny rzucił na słodycze,w domu było za gorąco a to niedobrze dla dzieci,miałam złą bluzkę i straszny brzuch mam obwisły,dałam złe łyżeczki do kawy,a po co dałam te ciasteczka oni nie są głodni,Antek strasznie leżał pognieciony leżaczku-kto to widział żeby w leżaczku dzieci trzymać przecież na rekach się powinno nosić ale tak to teraz matki są leniwe !W kuchni był straszny bałagan,krupnik był za gęsty,Miałam Nałęczowiankę a oni wolą Cisowiankę ,A jakie ja mam odrosty...powinnam iść do fryzjera a pies chyba głodny bo tak szczeka,a te światła przed domem to się nie powinny tak świecić wciąż a w salonie tragiczne te kolory tragiczne i po co myśmy te nowe meble kupili jak one się nam tam nie zmieszczą, a pewnie jak już jakoś je upchniemy to ten kwiatek wielki nie będzie pasował ale żebym nie wyrzuciła go czasem bo jak coś to oni wezmą bo ja to bym na pewno wyrzuciła a szkoda bo ja to wszystko wyrzucam.
A dziś znów będę miała gości.
Popełniłam sałatkę królewską i piekę karkówkę (mąż kazał)
Mąż zabrał starszego do pracy swojej. Bo przecież musiał iść bo przecież go nie było cały tydzień tylko!
Uśpiłam Tosiurka utuliłam nakarmiłam to się relaksuję i sprzątam!
A jutro NIEDZIELA moja ulubiona rodzinna o ile nie zapowiedzą się jacyś GOŚCIE !
PS. Maraton Zumby odbył się beze mnie nie miałam serca zostawiać Antosia płaczącego a z resztą nie wyleczyłam się jeszcze.
Żałuje ale w przyszłym tygodniu nadrobie!
piątek, 6 grudnia 2013
MIKOŁAJKI 2013
Jednym z licznych prezentów od Mikołaja były książeczki z serii "Mały Chłopiec"
Mamy już kilka...
-Mateusz a co byś powiedział jakbyśmy kolekcjonowali te bajeczki?
(Powiedziałam układając na półce nowe zdobycze)
-NOOOOO SUPER BY BYŁO!TO ŚWIETNY POMYSŁ!STRASZNIE BYM CHCIAŁ!
-A CO TO JEST KOLECJOWANIE MAMO???
A mój Mikołaj wrócił z delegacji...i zasnął.
Ale żeby nie było Tosio od rana do teraz ( A teraz mamy północ) sprezentował mi dużo wrzasku i płaczu,ja mu sprezentowałam dużo tulenia,noszenia,chłodnego Dentinoxu i czopka przeciwbólowego po którym biedaczysko wreszcie zasnał.
Mam nadzieje że niebawem przebiją się te ząbki nie mogę patrzeć jak cierpi.
Mateusz też tak wcześnie zaczął przygodę z zębami ale znacznie znacznie łagodniej.
CÓŻ KOLEJNA RÓŻNICA POMIĘDZY NIMI!
Mamy już kilka...
-Mateusz a co byś powiedział jakbyśmy kolekcjonowali te bajeczki?
(Powiedziałam układając na półce nowe zdobycze)
-NOOOOO SUPER BY BYŁO!TO ŚWIETNY POMYSŁ!STRASZNIE BYM CHCIAŁ!
-A CO TO JEST KOLECJOWANIE MAMO???
A mój Mikołaj wrócił z delegacji...i zasnął.
Ale żeby nie było Tosio od rana do teraz ( A teraz mamy północ) sprezentował mi dużo wrzasku i płaczu,ja mu sprezentowałam dużo tulenia,noszenia,chłodnego Dentinoxu i czopka przeciwbólowego po którym biedaczysko wreszcie zasnał.
Mam nadzieje że niebawem przebiją się te ząbki nie mogę patrzeć jak cierpi.
Mateusz też tak wcześnie zaczął przygodę z zębami ale znacznie znacznie łagodniej.
CÓŻ KOLEJNA RÓŻNICA POMIĘDZY NIMI!
GENEZA
-Antoś?Antek?Tosio? No a jak to brzmi w pełnej wersji? ANTON ?
Mój brat mimo 18 lat na karku specjalnym intelektem nie grzeszy.
ANTONI
Tosinek długo czekał na swoje imię.Pewnie dziękował tam w brzuchu temu na górze za to że ciąża trwa 9 miesięcy bo gdyby nie to pewnie by był teraz bezimienny.
Chciałam Igora,Tymoteusza,Konrada,Damiana,Huberta i Szymona a mąż chciał Kacpra. Więc poszliśmy na kompromis i Tosiu miał zostać OSTATECZNIE Dominikiem.
Ale wiecie jak to jest że imię się człowiekowi z innym człowiekiem kojarzy. I tak niedługo przed narodzinami młodszego spotkaliśmy pewnego Dominika i zgodnie stwierdziliśmy NIE MOŻE BYĆ !
I jest!
Antoni Krzysztof -Antek,Antoś,Tosiu,Tosiaczek,Tosinek,Tosław,Anteczek,Tosiek,Bambaryła,Antonio
MATEUSZ
Starszy miał więcej szczęścia bo od zawsze wiedzieliśmy że będzie Mateuszem! (No może ze dwa dni był Filipem)
Baaa ja nawet od zawsze wiedziałam że będzie chłopcem. I wszyscy mówili że na pewno nie.
A na pewno że tak!
Mateusz Piotr-Mati,Matek,Matman,Mateo,Mateuszek!
Morał z tego taki że takich dwóch jak ich trzech to nie ma ani JEDNEGO!
Mój brat mimo 18 lat na karku specjalnym intelektem nie grzeszy.
ANTONI
Tosinek długo czekał na swoje imię.Pewnie dziękował tam w brzuchu temu na górze za to że ciąża trwa 9 miesięcy bo gdyby nie to pewnie by był teraz bezimienny.
Chciałam Igora,Tymoteusza,Konrada,Damiana,Huberta i Szymona a mąż chciał Kacpra. Więc poszliśmy na kompromis i Tosiu miał zostać OSTATECZNIE Dominikiem.
Ale wiecie jak to jest że imię się człowiekowi z innym człowiekiem kojarzy. I tak niedługo przed narodzinami młodszego spotkaliśmy pewnego Dominika i zgodnie stwierdziliśmy NIE MOŻE BYĆ !
I jest!
Antoni Krzysztof -Antek,Antoś,Tosiu,Tosiaczek,Tosinek,Tosław,Anteczek,Tosiek,Bambaryła,Antonio
MATEUSZ
Starszy miał więcej szczęścia bo od zawsze wiedzieliśmy że będzie Mateuszem! (No może ze dwa dni był Filipem)
Baaa ja nawet od zawsze wiedziałam że będzie chłopcem. I wszyscy mówili że na pewno nie.
A na pewno że tak!
Mateusz Piotr-Mati,Matek,Matman,Mateo,Mateuszek!
Morał z tego taki że takich dwóch jak ich trzech to nie ma ani JEDNEGO!
środa, 4 grudnia 2013
KUMULACJA i to bynajmniej nie w Totku !
Młodszy skończył już jakiś czas temu 3 miesiące skończyły się kolki i wrzaski "NIEWIADOMO OCO"zaczął się ze mną komunikować gestami i uśmiechem więc żeby nie było za łatwo to teraz ząbkuje!
Starszy przeżywa jakiś bunt znów (albo jest źle wychowany!) ja sobie tłumacze że to jednak KOLEJNY BUNT.
Mąż w delegacji którą mu odwołali a potem jednak jechać kazali. Miało być dwa dni zrobiło się cztery.
Za oknem z każdym dniem jakoś BIELEJ I ZIMNIEJ.
Pani B. dzielnie przychodzi do nas o poranku żebym mogła zwieźć Buntownika do przedszkola.
O Pani B jeśli Pani kiedyś założy bloga i doda mojego bloga do OBSERWOWANYCH... to niech Pani wie że JEST PANI ZŁOTĄ KOBIETĄ O RÓWNIE ZŁOTYM SERCU!!!
Pani B. ostatnio śpiewała młodszemu kołysanki SIĘ WZRUSZYŁAM.
Ja potrafię tylko początek o Wojtusiu w porywach jeszcze Refren Bałkanicy :)
Właścicielka najpiękniejszego koca w Woj. Pomorskim oraz wspaniałego serca i otwartego umysłu Mama Dama i Pies zaraziła mnie drogą internetową i telefoniczną kaszleniem smarkaniem boleniem mięśni oraz włosów.
A w sobotę MARATON!
Jestem zapisana zmobilizowana i pójdę choćby z gorączką!
I taka sobie kumulacja szaleństwa i hardcoru !
Starszy przeżywa jakiś bunt znów (albo jest źle wychowany!) ja sobie tłumacze że to jednak KOLEJNY BUNT.
Mąż w delegacji którą mu odwołali a potem jednak jechać kazali. Miało być dwa dni zrobiło się cztery.
Za oknem z każdym dniem jakoś BIELEJ I ZIMNIEJ.
Pani B. dzielnie przychodzi do nas o poranku żebym mogła zwieźć Buntownika do przedszkola.
O Pani B jeśli Pani kiedyś założy bloga i doda mojego bloga do OBSERWOWANYCH... to niech Pani wie że JEST PANI ZŁOTĄ KOBIETĄ O RÓWNIE ZŁOTYM SERCU!!!
Pani B. ostatnio śpiewała młodszemu kołysanki SIĘ WZRUSZYŁAM.
Ja potrafię tylko początek o Wojtusiu w porywach jeszcze Refren Bałkanicy :)
Właścicielka najpiękniejszego koca w Woj. Pomorskim oraz wspaniałego serca i otwartego umysłu Mama Dama i Pies zaraziła mnie drogą internetową i telefoniczną kaszleniem smarkaniem boleniem mięśni oraz włosów.
A w sobotę MARATON!
Jestem zapisana zmobilizowana i pójdę choćby z gorączką!
I taka sobie kumulacja szaleństwa i hardcoru !
wtorek, 3 grudnia 2013
Kiedy już siwy jest stary rok, gubi na drzewach szron.
SZRON bo śniegu nie widać!
I mamy grudzień!
Starszak przygotowuje się do Akcji "Mikołajki" w przedszkolu.
Ja zastanawiam się jak pogodzę owe 'Mikołajki" ze szczepieniem Młodszego. Jedno i drugie w czwartek o 16.00 i niestety nie w tym samym budynku.
GRUDZIEŃ TO MIESIĄC REFLEKSJI...
Za 26 dni minie ROK odkąd zobaczyłam dwie kreski na moich 13-tu testach ciążowych :)
Mąż będzie wreszcie trochę więcej w domu
Starszy będzie skakał ze szczęścia bo:
CHOINKA
bo ŚNIEG ( jeśli spadnie!)
bo BAŁWAN (jeśli będzie mi się chciało lepić)
bo SANKI ( jeśli mi się ktoś młodszym zajmie w tym czasie i jeśli "uciągne" )
bo PREZENTY PREZENTY PREZENTY ( jeśli moja mama zrezygnuje z pomysłu kupienia swojemu wnukowi FRYTKOWNICY)
TAK!
Tymczasem czekam na kuriera z zabawkami i myślę nad prezentem dla męża.
On się postarał i zabrał mnie do salonu meblowego...okazało się że po dwóch miesiącach jęczenia o nowe meble nie wytrzymał i pękł.
WYGRAŁAM -WYJĘCZAŁAM !
To teraz myślę że w ramach jego prezentu pozwolę mu przemalować salon, Kupię mu też nową lampę i zasłony bo TERAZ MI NIE PASUJĄ!
IDĘ robić kopytka w akompaniamencie "Agu" "AGY" "Gr Gr Gr" "Agi"
I mamy grudzień!
Starszak przygotowuje się do Akcji "Mikołajki" w przedszkolu.
Ja zastanawiam się jak pogodzę owe 'Mikołajki" ze szczepieniem Młodszego. Jedno i drugie w czwartek o 16.00 i niestety nie w tym samym budynku.
GRUDZIEŃ TO MIESIĄC REFLEKSJI...
Za 26 dni minie ROK odkąd zobaczyłam dwie kreski na moich 13-tu testach ciążowych :)
Mąż będzie wreszcie trochę więcej w domu
Starszy będzie skakał ze szczęścia bo:
CHOINKA
bo ŚNIEG ( jeśli spadnie!)
bo BAŁWAN (jeśli będzie mi się chciało lepić)
bo SANKI ( jeśli mi się ktoś młodszym zajmie w tym czasie i jeśli "uciągne" )
bo PREZENTY PREZENTY PREZENTY ( jeśli moja mama zrezygnuje z pomysłu kupienia swojemu wnukowi FRYTKOWNICY)
TAK!
Tymczasem czekam na kuriera z zabawkami i myślę nad prezentem dla męża.
On się postarał i zabrał mnie do salonu meblowego...okazało się że po dwóch miesiącach jęczenia o nowe meble nie wytrzymał i pękł.
WYGRAŁAM -WYJĘCZAŁAM !
To teraz myślę że w ramach jego prezentu pozwolę mu przemalować salon, Kupię mu też nową lampę i zasłony bo TERAZ MI NIE PASUJĄ!
IDĘ robić kopytka w akompaniamencie "Agu" "AGY" "Gr Gr Gr" "Agi"
sobota, 30 listopada 2013
SOBOTA= ROBOTA ???
Sztukę ODBIEGANIA od komputera na dźwięk małżowych kroków opanowałam do
perfekcji...
Starszak natomiast do perfekcji opanował robienie BURDELU vel
BAŁAGANU nie tylko w swoim pokoju.
Młodszy sztukę BUDZENIA SIĘ I WRZASKU gdy tylko matka wsadzi do
ust kanapkę zechce się napić herbaty o poranku,gdy tylko zacznie ładować zmywarkę lub wieszać pranie.
Pan Tata ma w małym paluszku
"wieczneczegośchcenieodmatkijegodzieci" i bynajmniej nie jest to CHĘĆ
ZABRANIA MATKI NA KOLACJĘ PRZY ŚWIECACH Z DALA OD LATOROŚLI
NIE JEST TO TEŻ CHĘĆ ODDANIA MATCE JEGO DZIECI POŁOWY WYPŁATY!
A dziś sobota powinnam już sprzątać pełna werwy tymczasem zalegam przed kompem nasłuchując kroków Pana i Władcy...
czwartek, 28 listopada 2013
...
„Ale tak już jest na świecie, że kobiecie płacz przychodzi z pomocą, kiedy rozum przestaje pojmować. A płacz wie wszystko, słowa nie wiedzą, myśli nie wiedzą, nie wiedzą sny i Bóg czasem nie wie, a płacz ludzki wie. Bo płacz jest płaczem, i tym, nad czym płacze.”
środa, 27 listopada 2013
WSPOMNIEŃ CZAR
Spotkałam dziś na basenie swojego nauczyciela od Wfu z Technikum (nadal jest taki przystojny ;) i do tego jest instruktorem pływania...szkoda że mój Pan i Władca już mnie pływać nauczył-zapisałabym się na lekcje! )
Pogadaliśmy chwilę.
W przerwie pomiędzy moim SAPANIEM A SAPANIEM :)
Śmiał się.
Że nie opłacało się jednak uciekać z jego LEKCJI bo teraz muszę za ruch płacić ( ciekawe jak by się śmiał jakbym wspomniała o karnecie na fitness za 150zł miesięcznie )
I tak mnie wzięło sentymentalnie...
Szkoda że nie mogę chodzić do szkoły TERAZ z tym rozumem który mam i doświadczeniem.
I nie tylko o Wf mi tu chodzi.
-Kochanie a pamiętasz jak byliśmy młodzi???Jak nagle skręciłeś w pola i pobiegłeś gdzieś WRÓCIŁEŚ ZE SŁONECZNIKIEM!Wielkim żółtym ale się wtedy wzruszyłam!
-Taaaak pamiętam.Jak chcesz w kuchni w szufladzie jest łuskany w woreczku...
KOCHAM MOJEGO MĘŻA :)
Pogadaliśmy chwilę.
W przerwie pomiędzy moim SAPANIEM A SAPANIEM :)
Śmiał się.
Że nie opłacało się jednak uciekać z jego LEKCJI bo teraz muszę za ruch płacić ( ciekawe jak by się śmiał jakbym wspomniała o karnecie na fitness za 150zł miesięcznie )
I tak mnie wzięło sentymentalnie...
Szkoda że nie mogę chodzić do szkoły TERAZ z tym rozumem który mam i doświadczeniem.
I nie tylko o Wf mi tu chodzi.
-Kochanie a pamiętasz jak byliśmy młodzi???Jak nagle skręciłeś w pola i pobiegłeś gdzieś WRÓCIŁEŚ ZE SŁONECZNIKIEM!Wielkim żółtym ale się wtedy wzruszyłam!
-Taaaak pamiętam.Jak chcesz w kuchni w szufladzie jest łuskany w woreczku...
KOCHAM MOJEGO MĘŻA :)
poniedziałek, 25 listopada 2013
ODPOWIEDZIALNOŚĆ
Fitness o 16.40
Męż w domu o 17.00
Zatem pakuje dzieciaki i na 30 minut do teściówki.Męż odbierze jak będzie wracał.
(Przy okazjiubieranie i pakowanie dzieci do samochodu w tę porę roku to już darmowa godzina fitnessu)
Godzina 18.00 WYCHODZĘ Z ZAJĘĆ DZWONI TEŚCIOWA żebym przyjechała po dzieci
WTF???
- Co się dzieje? Czemu nie odebrałeś dzieci o 17.00 jak prosiłam?
-A nooo zapomniałem!Właśnie tak dziwnie cicho było jak jadłem obiad!
PS.Jakbym wiedziała to bym obiadu nie ugotowała!!!
Męż w domu o 17.00
Zatem pakuje dzieciaki i na 30 minut do teściówki.Męż odbierze jak będzie wracał.
(Przy okazjiubieranie i pakowanie dzieci do samochodu w tę porę roku to już darmowa godzina fitnessu)
Godzina 18.00 WYCHODZĘ Z ZAJĘĆ DZWONI TEŚCIOWA żebym przyjechała po dzieci
WTF???
- Co się dzieje? Czemu nie odebrałeś dzieci o 17.00 jak prosiłam?
-A nooo zapomniałem!Właśnie tak dziwnie cicho było jak jadłem obiad!
PS.Jakbym wiedziała to bym obiadu nie ugotowała!!!
DIETY ROZSZERZANIE
Będąc w czwartej ciąży z drugim dzieckiem (historia długa może kiedyś napiszę...) myślałam że moja przygoda z karmieniem piersią skończy się tak szybko jak się zacznie.
Tak właśnie było z pierwszym synem jednak teraz los chciał inaczej...
Ba teraz los dał mi zupełnie inne dziecko od pierwszego!
Tak więc Antoś ma szczęście i już ponad trzy miesiące cieszyć się może maminym mlekiem.
Ja natomiast cieszyć się mogę przemokniętą bluzką gdy czasem wkładka laktacyjna zechce się zsunąć, Rozmiarem biustu 75 G, snem podczas nocnych karmień oraz siedmiokilowym Tosiaczkiem :) I wcale Tosiaczek nie jest przesadnie wielki...po prostu się urodził prawie 4kg 3 tygodnie przed terminem ( I tu dziękuje losowi że nie poczekał do 10-ciu dni po terminie jak jego brat! Bo zapewne nasze zdjęcie opublikowane by zostało w jakimś tabloidzie poczytnym z nagłówkiem " PONAD 6-KILOGRAMOWY CHŁOPIEC URODZONY SIŁAMI NATURY POD KRAKOWEM! "
Wracając do tematu
Według wszelkich tabel żywieniowych dziecko na piersi powinno dostać pierwszy stały posiłek około 6-tego miesiąca życia.
Tak!!!
Ale ja się pytam gdzie są tabele żywieniowe dla dzieci na piersi posiadających STARSZE czteroletnie rodzeństwo?
Antoni ma to szczęście i posiada takiego brata...co się o niego troszczy i dba żeby urósł jak najszybciej i już w wieku niespełna 3 miesięcy zasmakował Danio Waniliowego,Danio Biszkoptowego.
Wczoraj natomiast słyszę z drugiego pokoju:
-Noo Am Am Tosiu! To też takie mleko z cycka tylko że z sosikiem truskawkowym.Jedź szybko bo mama przyjdzie i Ci zabierze!
A musisz mi przecież urosnąć szyybko,musisz mi burzyć wieże z klocków!!!
A Tosiu bratu nie odmawia wręcz przeciwnie!
DANONEK TRUSKAWKOWY zatem też za nami.
Jeśli do Świąt Starszy nie da mu schabowego to dostanie ode mnie jabłuszko pierwsze albo marchewę :)
Tak właśnie było z pierwszym synem jednak teraz los chciał inaczej...
Ba teraz los dał mi zupełnie inne dziecko od pierwszego!
Tak więc Antoś ma szczęście i już ponad trzy miesiące cieszyć się może maminym mlekiem.
Ja natomiast cieszyć się mogę przemokniętą bluzką gdy czasem wkładka laktacyjna zechce się zsunąć, Rozmiarem biustu 75 G, snem podczas nocnych karmień oraz siedmiokilowym Tosiaczkiem :) I wcale Tosiaczek nie jest przesadnie wielki...po prostu się urodził prawie 4kg 3 tygodnie przed terminem ( I tu dziękuje losowi że nie poczekał do 10-ciu dni po terminie jak jego brat! Bo zapewne nasze zdjęcie opublikowane by zostało w jakimś tabloidzie poczytnym z nagłówkiem " PONAD 6-KILOGRAMOWY CHŁOPIEC URODZONY SIŁAMI NATURY POD KRAKOWEM! "
Wracając do tematu
Według wszelkich tabel żywieniowych dziecko na piersi powinno dostać pierwszy stały posiłek około 6-tego miesiąca życia.
Tak!!!
Ale ja się pytam gdzie są tabele żywieniowe dla dzieci na piersi posiadających STARSZE czteroletnie rodzeństwo?
Antoni ma to szczęście i posiada takiego brata...co się o niego troszczy i dba żeby urósł jak najszybciej i już w wieku niespełna 3 miesięcy zasmakował Danio Waniliowego,Danio Biszkoptowego.
Wczoraj natomiast słyszę z drugiego pokoju:
-Noo Am Am Tosiu! To też takie mleko z cycka tylko że z sosikiem truskawkowym.Jedź szybko bo mama przyjdzie i Ci zabierze!
A musisz mi przecież urosnąć szyybko,musisz mi burzyć wieże z klocków!!!
A Tosiu bratu nie odmawia wręcz przeciwnie!
DANONEK TRUSKAWKOWY zatem też za nami.
Jeśli do Świąt Starszy nie da mu schabowego to dostanie ode mnie jabłuszko pierwsze albo marchewę :)
NIE LUBIĘ PONIEDZIAŁKÓW ! ! !
Szczególnie tych LISTOPADOWYCH szarych zimnych z pierwszymi płatkami śniegu.
Tych po niedzieli...miłej leniwej w łóżku z mężem przytulonym z tv włączonym.Dzieckiem jednym śpiącym w łóżeczku drugim układającym pół dnia puzzle.
Niedzieli z obiadem który mąż przywiózł z restauracji,bez gości,bez telefonów.
RODZINNEJ!
Ale już minęła...i muszę czekać na kolejną.SZARA RZECZYWISTOŚĆ.
Starszy dzięki uprzejmości sąsiadki w przedszkolu.
Młodszy wreszcie zasnął jak człowiek bo od 3.00 co godzinę reguralnie wrzeszczał.
Wczoraj miałam ambitny plan że dziś AKCJA PERFEKCYJNA PANI DOMU.(Męż mówi że to program jest dla upośledzonych...)
I w sumie przyznałam mu rację po ostatnim...
-Jeśli chcesz wytrzeć dziecku buzię weź do tego celu chusteczkę i wytrzyj.Pamiętaj aby RĘCE DZIECKA WYCIERAĆ KONIECZNIE DRUGĄ STRONĄ!
HAHAHAHA Taaaak co ona wie o życiu?
Ja wycieram dzieciom gile ręką!
Ale wracając do planu mego...miałam dziś na błysk sprzątać po jednym pomieszczeniu.
Tymczasem zasiadłam przed kompem z Kubkiem ciepłej herbaty i kromką chleba z pomidorem bo nic innego w domu nie mam do jedzenia :)
Zawsze mogę zapakować młodszego i jechać na zakupy w ten ziąb.Ale wole jednak nie jeść!
W dupie mam sprzątanie JUTRO!Burdel nie zająć nie ucieknie.
Teraz muszę rozkminić kto mi do dzieci wieczorem przyjdzie żebym mogła wyjść na moją ukochaną Zumbę!
Mąż mnie pytał co chce dostać od Mikołaja oprócz 'RÓZGI' i jak nic nie wymyślę to mi kupi NOŻE CERAMICZNE!
A wczoraj mnie wzruszył mój książe bez konia.
-Wiesz dziubek Ty to mi się trafiłaś......jak taka TRÓJKA w Dużym Lotku!
Tych po niedzieli...miłej leniwej w łóżku z mężem przytulonym z tv włączonym.Dzieckiem jednym śpiącym w łóżeczku drugim układającym pół dnia puzzle.
Niedzieli z obiadem który mąż przywiózł z restauracji,bez gości,bez telefonów.
RODZINNEJ!
Ale już minęła...i muszę czekać na kolejną.SZARA RZECZYWISTOŚĆ.
Starszy dzięki uprzejmości sąsiadki w przedszkolu.
Młodszy wreszcie zasnął jak człowiek bo od 3.00 co godzinę reguralnie wrzeszczał.
Wczoraj miałam ambitny plan że dziś AKCJA PERFEKCYJNA PANI DOMU.(Męż mówi że to program jest dla upośledzonych...)
I w sumie przyznałam mu rację po ostatnim...
-Jeśli chcesz wytrzeć dziecku buzię weź do tego celu chusteczkę i wytrzyj.Pamiętaj aby RĘCE DZIECKA WYCIERAĆ KONIECZNIE DRUGĄ STRONĄ!
HAHAHAHA Taaaak co ona wie o życiu?
Ja wycieram dzieciom gile ręką!
Ale wracając do planu mego...miałam dziś na błysk sprzątać po jednym pomieszczeniu.
Tymczasem zasiadłam przed kompem z Kubkiem ciepłej herbaty i kromką chleba z pomidorem bo nic innego w domu nie mam do jedzenia :)
Zawsze mogę zapakować młodszego i jechać na zakupy w ten ziąb.Ale wole jednak nie jeść!
W dupie mam sprzątanie JUTRO!Burdel nie zająć nie ucieknie.
Teraz muszę rozkminić kto mi do dzieci wieczorem przyjdzie żebym mogła wyjść na moją ukochaną Zumbę!
Mąż mnie pytał co chce dostać od Mikołaja oprócz 'RÓZGI' i jak nic nie wymyślę to mi kupi NOŻE CERAMICZNE!
A wczoraj mnie wzruszył mój książe bez konia.
-Wiesz dziubek Ty to mi się trafiłaś......jak taka TRÓJKA w Dużym Lotku!
piątek, 22 listopada 2013
KTO RANO WSTAJE TEN MA POSPRZĄTANE W CHACIE
TAAAAK !
Wstałam dziś przed dziećmi żeby ogarnąć bo moja sąsiadka Pani B. przychodzi czasem do młodszego rano żebym nie musiała go taszczyć w Zimność Szarość i Ponurość na 10 minut do przedszkola odstawić starszego.
Mamy w tym obopólną korzyść bo ja w zamian dostarczam jej wnuczkę do tegoż przedszkola i ona nie musi się z nią bujać ROWEREM w w/w Zimność Szarość i Ponurość
Pani B. jest sympatyczną kobietą o złotym sercu i pojemnej głowie bowiem wie wszystko o wszystkich i jej największą życiową pasją są tzw bojki.
W kategori BOJCORA ROKU zajmuje drugie miejsce...(zaraz po mojej teściowej) :)
Więc mobilizuje mnie to jak nic innego w świecie do porannego sprzątania niemal na błysk co by mnie potem nie obgadała do sąsiadów jaka za mnie syfiara! ( nawet męż mnie tak nie mobilizuje jak Pani B.)
Prócz porządku zawdzięczam jej także obiad bo już przed 8.00 rano wiedziała że dziś u nas promocja na karkówkę...12.90 za kilo!
Jeszcze jakby sprzedawali gdzieś OBRANE ZIEMNIAKI byłabym wdzięczna !
Tymczasem przeglądam allegro w poszukiwaniu inspiracji na prezenty Mikołajkowe...
Odkąd starszak zostawił na balkonie LIST A "Mikołaj" przypadkiem zostawił na naszym balkonie swoją czapkę temat Mikołaja w naszym domostwie jest na pierwszym planie.
Dziś rano syn mój bowiem czapkę zabrał ze sobą do przedszkola bo wczoraj po głębszej analizie wydumał że MIKOŁAJ NIE ZOSTAWIŁ JEJ TAM PRZYPADKIEM.
MIKOŁAJ CHCIAŁ ABY STARSZAK BYŁ JEGO POMOCNIKIEM!!!!
Zatem starszak chodzi z torebkami ozdobnymi i zbiera co tam jest pod ręką w domu i rozdaje a to mi a to ojcu a to bratu.
I tak ojciec stał się dumnym posiadaczem PILOTA OD TELEWIZORA,PASTY DO BUTÓW FIRMY "KIWI" ORAZ KILKU DREWNIANYCH KLOCKÓW
Młodszy dostał prezent praktyczny bo MOKRE CHUSTECZKI DO TYŁKA A TAKŻE KILKA DREWNIANYCH KLOCKÓW
Ja zostałam obdarowana tylko DWOMA DREWNIANYMI KLOCKAMI ORAZ...KRZYŻYKIEM I ŚWIECZNIKIEM (zestawem który wyciągam z komody tylko na księdza "po kolędze" )
-Mateusz a kto wisi na krzyżu?
-NO MAMOOOO NIE WIESZ? MARYJAAAAAAA!
Zdecydowanie drugi rok w przedszkolu Sióstr Służebniczek przynosi starszakowi ogrom wiedzy!!!
Siostra Regina na pewno by była dumna z mego syna!
Wstałam dziś przed dziećmi żeby ogarnąć bo moja sąsiadka Pani B. przychodzi czasem do młodszego rano żebym nie musiała go taszczyć w Zimność Szarość i Ponurość na 10 minut do przedszkola odstawić starszego.
Mamy w tym obopólną korzyść bo ja w zamian dostarczam jej wnuczkę do tegoż przedszkola i ona nie musi się z nią bujać ROWEREM w w/w Zimność Szarość i Ponurość
Pani B. jest sympatyczną kobietą o złotym sercu i pojemnej głowie bowiem wie wszystko o wszystkich i jej największą życiową pasją są tzw bojki.
W kategori BOJCORA ROKU zajmuje drugie miejsce...(zaraz po mojej teściowej) :)
Więc mobilizuje mnie to jak nic innego w świecie do porannego sprzątania niemal na błysk co by mnie potem nie obgadała do sąsiadów jaka za mnie syfiara! ( nawet męż mnie tak nie mobilizuje jak Pani B.)
Prócz porządku zawdzięczam jej także obiad bo już przed 8.00 rano wiedziała że dziś u nas promocja na karkówkę...12.90 za kilo!
Jeszcze jakby sprzedawali gdzieś OBRANE ZIEMNIAKI byłabym wdzięczna !
Tymczasem przeglądam allegro w poszukiwaniu inspiracji na prezenty Mikołajkowe...
Odkąd starszak zostawił na balkonie LIST A "Mikołaj" przypadkiem zostawił na naszym balkonie swoją czapkę temat Mikołaja w naszym domostwie jest na pierwszym planie.
Dziś rano syn mój bowiem czapkę zabrał ze sobą do przedszkola bo wczoraj po głębszej analizie wydumał że MIKOŁAJ NIE ZOSTAWIŁ JEJ TAM PRZYPADKIEM.
MIKOŁAJ CHCIAŁ ABY STARSZAK BYŁ JEGO POMOCNIKIEM!!!!
Zatem starszak chodzi z torebkami ozdobnymi i zbiera co tam jest pod ręką w domu i rozdaje a to mi a to ojcu a to bratu.
I tak ojciec stał się dumnym posiadaczem PILOTA OD TELEWIZORA,PASTY DO BUTÓW FIRMY "KIWI" ORAZ KILKU DREWNIANYCH KLOCKÓW
Młodszy dostał prezent praktyczny bo MOKRE CHUSTECZKI DO TYŁKA A TAKŻE KILKA DREWNIANYCH KLOCKÓW
Ja zostałam obdarowana tylko DWOMA DREWNIANYMI KLOCKAMI ORAZ...KRZYŻYKIEM I ŚWIECZNIKIEM (zestawem który wyciągam z komody tylko na księdza "po kolędze" )
-Mateusz a kto wisi na krzyżu?
-NO MAMOOOO NIE WIESZ? MARYJAAAAAAA!
Zdecydowanie drugi rok w przedszkolu Sióstr Służebniczek przynosi starszakowi ogrom wiedzy!!!
Siostra Regina na pewno by była dumna z mego syna!
środa, 20 listopada 2013
KOKO DŻAMBO I DO PRZODU
Wstałam dziś o 6.00 -sama z nieprzymuszonej woli.
Ani mąż mnie nie obudził zapytać gdzie ma skarpetki (Bo prziecież komodę mamy jedną i od trzech lat stoi w tym samym miejscu więc ciężko czasem znaleźć owe skarpetki) ,ani starszak nie chciał akurat kanapki z nutellą o tej porze nawet młodszy spał sobie smacznie a nie darł japkę swoją słodką ale jakże głośne wydającą dzwięki.
Tak jakoś...odkąd chodzę na fitness i basen (na który od wczoraj nie wiem czy będe chodzić bo mój strój uchylił rąbka tajemnicy i wywaliło mi jakoś nieświadomie mego wielkiego cyca.Jako matka karmiąca zdająca sobie sprawę że cyc mój WIELKOGABARYTOWY spaliłam cegłę aż miło)no ale jakieś takie mam większe pokłady energii.Nie wiem skąd po prostu są.
No to wykorzystuje póki są bo nie wiadomo na jak długo.
Wysprzątałam dom i siedzę własnie z kubkiem gorącego kakao i w tle zmywarka na drugim planie pralka.
Mam jeszcze 15 minut nim będę budzić starszaka...zapewne wtedy obudzi się też młodszy i będzie PORANNY CODZIENNY HIGH LIFE ;)
Taaaaaaaak ale kocham to moje codzienne życie i te dzieci moje kocham nad życie a nawet chyba trochę bardziej.
Na koniec TAKA SYTUACJA WCZORAJSZA JESZCZE CIEPŁA
Udział biorę JA
I moja teściowa "najulubieńsza" (Gabartyów wiekszych 100 razy od mego cyca jakieś 120kg z tego co się przyznała )
-Mówię Ci mamo i wtedy wyszedł mi cycek ale kwas.
-BO MUSISZ KUPIĆ STRÓJ JEDNOCZĘŚCIOWY
-Maaamo ale ja mam strój jednoczęściowy tylko moje cyce żyją własnym życiem!!!
-TO MASZ ZŁY TEN STRÓJ TY ZAWSZE ŹLE UBRANIA KUPUJESZ!WIESZ JA MAM DWA STROJE...MOGŁABYM CI DAĆ JEDEN ALE WIESZ NIE WIEM CZY BYŚ SIĘ ZMIEŚCIŁA!
Tym że optymistycznym akcentem zakańczam mego pierwszego i mam nadzieje nie ostatniego posta na moim czwartym już...mam nadzieje ostatnim blogu ;)
Ani mąż mnie nie obudził zapytać gdzie ma skarpetki (Bo prziecież komodę mamy jedną i od trzech lat stoi w tym samym miejscu więc ciężko czasem znaleźć owe skarpetki) ,ani starszak nie chciał akurat kanapki z nutellą o tej porze nawet młodszy spał sobie smacznie a nie darł japkę swoją słodką ale jakże głośne wydającą dzwięki.
Tak jakoś...odkąd chodzę na fitness i basen (na który od wczoraj nie wiem czy będe chodzić bo mój strój uchylił rąbka tajemnicy i wywaliło mi jakoś nieświadomie mego wielkiego cyca.Jako matka karmiąca zdająca sobie sprawę że cyc mój WIELKOGABARYTOWY spaliłam cegłę aż miło)no ale jakieś takie mam większe pokłady energii.Nie wiem skąd po prostu są.
No to wykorzystuje póki są bo nie wiadomo na jak długo.
Wysprzątałam dom i siedzę własnie z kubkiem gorącego kakao i w tle zmywarka na drugim planie pralka.
Mam jeszcze 15 minut nim będę budzić starszaka...zapewne wtedy obudzi się też młodszy i będzie PORANNY CODZIENNY HIGH LIFE ;)
Taaaaaaaak ale kocham to moje codzienne życie i te dzieci moje kocham nad życie a nawet chyba trochę bardziej.
Na koniec TAKA SYTUACJA WCZORAJSZA JESZCZE CIEPŁA
Udział biorę JA
I moja teściowa "najulubieńsza" (Gabartyów wiekszych 100 razy od mego cyca jakieś 120kg z tego co się przyznała )
-Mówię Ci mamo i wtedy wyszedł mi cycek ale kwas.
-BO MUSISZ KUPIĆ STRÓJ JEDNOCZĘŚCIOWY
-Maaamo ale ja mam strój jednoczęściowy tylko moje cyce żyją własnym życiem!!!
-TO MASZ ZŁY TEN STRÓJ TY ZAWSZE ŹLE UBRANIA KUPUJESZ!WIESZ JA MAM DWA STROJE...MOGŁABYM CI DAĆ JEDEN ALE WIESZ NIE WIEM CZY BYŚ SIĘ ZMIEŚCIŁA!
Tym że optymistycznym akcentem zakańczam mego pierwszego i mam nadzieje nie ostatniego posta na moim czwartym już...mam nadzieje ostatnim blogu ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
