sobota, 30 listopada 2013

SOBOTA= ROBOTA ???

Sztukę ODBIEGANIA od komputera na dźwięk małżowych kroków opanowałam do perfekcji...
Starszak natomiast do perfekcji opanował robienie BURDELU vel BAŁAGANU nie tylko w swoim pokoju.
Młodszy sztukę BUDZENIA SIĘ I WRZASKU gdy tylko matka wsadzi do ust kanapkę zechce się napić herbaty o poranku,gdy tylko zacznie ładować zmywarkę lub wieszać pranie.
Pan Tata ma w małym paluszku "wieczneczegośchcenieodmatkijegodzieci" i bynajmniej nie jest to CHĘĆ ZABRANIA MATKI NA KOLACJĘ PRZY ŚWIECACH Z DALA OD LATOROŚLI
NIE JEST TO  TEŻ CHĘĆ ODDANIA MATCE JEGO DZIECI POŁOWY WYPŁATY!

A dziś sobota powinnam już sprzątać pełna werwy tymczasem zalegam przed kompem nasłuchując kroków Pana i  Władcy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz