poniedziałek, 25 listopada 2013

NIE LUBIĘ PONIEDZIAŁKÓW ! ! !

Szczególnie tych LISTOPADOWYCH szarych zimnych z pierwszymi płatkami śniegu.
Tych po niedzieli...miłej leniwej w łóżku z mężem przytulonym z tv włączonym.Dzieckiem jednym śpiącym w łóżeczku drugim układającym pół dnia puzzle.
Niedzieli z obiadem który mąż przywiózł z restauracji,bez gości,bez telefonów.
RODZINNEJ!

Ale już minęła...i muszę czekać na kolejną.SZARA RZECZYWISTOŚĆ.
Starszy dzięki uprzejmości sąsiadki w przedszkolu.
Młodszy wreszcie zasnął jak człowiek bo od 3.00 co godzinę reguralnie wrzeszczał.

Wczoraj miałam ambitny plan że dziś AKCJA PERFEKCYJNA PANI DOMU.(Męż mówi że to program jest dla upośledzonych...)
I w sumie przyznałam mu rację po ostatnim...
-Jeśli chcesz wytrzeć dziecku buzię weź do tego celu chusteczkę i wytrzyj.Pamiętaj aby RĘCE DZIECKA WYCIERAĆ KONIECZNIE DRUGĄ STRONĄ!
HAHAHAHA Taaaak co ona wie o życiu?

Ja wycieram dzieciom gile ręką!
Ale wracając do planu mego...miałam dziś na błysk sprzątać po jednym pomieszczeniu.
Tymczasem zasiadłam przed kompem z Kubkiem ciepłej herbaty i kromką chleba z pomidorem bo nic innego w domu nie mam do jedzenia :)
Zawsze mogę zapakować młodszego i jechać na zakupy w ten ziąb.Ale wole jednak nie jeść!

W dupie mam sprzątanie JUTRO!Burdel nie zająć  nie ucieknie.
Teraz muszę rozkminić kto mi do dzieci wieczorem przyjdzie żebym mogła wyjść na moją ukochaną Zumbę!


Mąż mnie pytał co chce dostać od Mikołaja oprócz 'RÓZGI' i jak nic nie wymyślę to mi kupi NOŻE CERAMICZNE!

A wczoraj mnie wzruszył mój książe bez konia.

-Wiesz dziubek Ty to mi się trafiłaś......jak taka TRÓJKA w Dużym Lotku!  






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz