A może mamusię teraz narysujesz!?
-Nie da się.Ty mi się na kartce nie zmieścisz.
Powiedział mi syn ostatnio.
Podobno dzieci są szczere zawsze.
Od jakiś 7 lat na diecie jestem! Z przerwami na ciąże.
Wykalkulowałam że to wina męża. Bo jakoś się wtedy poznaliśmy...JAKIEŚ 7 lat temu :)
Roztył mnie! Bo zabierał mnie na kolacje w późnych porach wieczornych i kochał mnie bezgranicznie i powtarzał że kocha za to co w sercu.
I potem mi dzieci narobił...
I bach! JEGO WINA EWIDENTNIE!
A młody?
Rysuje mnie na tablicy...na tablicy się zmieszczam.
Podobno prawdziwa depresja dopada nas wtedy kiedy hula-hop PASUJE!
Muszę przymierzyć...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz