Właśnie odkryłam że sprzątanie mnie relaksuje O ZGROZO!
A może relaksuje mnie myśl że dziś mąż wróci i pójdę na godzinkę na zumbkę i tam się zrelaksuje :)
Bądź co bądź kończę sprzątać i idziemy na długi spacer. (Sprzątać TAK SPRZĄTAĆ nie ogarniać a sprzątać!)
Jeszcze tylko jutro i weekend!To też mnie relaksuje aczkolwiek jako matka na urlopie macierzyńskim mam weekend od poniedziałku do piątku przez 24h.
Szkoda że"czuły i gorliwy" nie może siedzieć w domu i brać za to pieniędzy.
ANTONI dziś grzeczny jak aniołek. Śmieje się bawi sam i nawet sam zasnął na macie. ZASKOCZYŁ MNIE TYM STRASZNIE bo normalnie usypia dopiero wtulony we mnie przy piersi.
MATEUSZ wstał jak człowiek wreszcie bez marudzenia jęczenia i wymyślania podczas ubierania.
Ubrał się wypił kakao i z uśmiechem wszystko!
W porównaniu do dnia wczorajszego kiedy to miałam ochotę rwać sobie włosy z głowy które tak czy siak wypadają jak szalone po ciąży-miła odmiana.
SŁOŃCE świeci pięknie
Wspaniałą mamy wiosnę tej zimy...a ja tu jakieś stany depresyjne bez jaj!
Byle mnie tylko nie dopadło jak zajdzie słońce,Mateusz wróci z przedszkola a Tośkowi się grzeczność odwidzi.
ZATEM GŁOWĘ DO GÓRY ZADZIERAM I HEYAH
TRUSKAWKI W BIEDRZE KUPIŁAM.!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz