SZRON bo śniegu nie widać!
I mamy grudzień!
Starszak przygotowuje się do Akcji "Mikołajki" w przedszkolu.
Ja zastanawiam się jak pogodzę owe 'Mikołajki" ze szczepieniem Młodszego. Jedno i drugie w czwartek o 16.00 i niestety nie w tym samym budynku.
GRUDZIEŃ TO MIESIĄC REFLEKSJI...
Za 26 dni minie ROK odkąd zobaczyłam dwie kreski na moich 13-tu testach ciążowych :)
Mąż będzie wreszcie trochę więcej w domu
Starszy będzie skakał ze szczęścia bo:
CHOINKA
bo ŚNIEG ( jeśli spadnie!)
bo BAŁWAN (jeśli będzie mi się chciało lepić)
bo SANKI ( jeśli mi się ktoś młodszym zajmie w tym czasie i jeśli "uciągne" )
bo PREZENTY PREZENTY PREZENTY ( jeśli moja mama zrezygnuje z pomysłu kupienia swojemu wnukowi FRYTKOWNICY)
TAK!
Tymczasem czekam na kuriera z zabawkami i myślę nad prezentem dla męża.
On się postarał i zabrał mnie do salonu meblowego...okazało się że po dwóch miesiącach jęczenia o nowe meble nie wytrzymał i pękł.
WYGRAŁAM -WYJĘCZAŁAM !
To teraz myślę że w ramach jego prezentu pozwolę mu przemalować salon, Kupię mu też nową lampę i zasłony bo TERAZ MI NIE PASUJĄ!
IDĘ robić kopytka w akompaniamencie "Agu" "AGY" "Gr Gr Gr" "Agi"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz