wtorek, 3 grudnia 2013

Kiedy już siwy jest stary rok, gubi na drzewach szron.

SZRON bo śniegu nie widać!

I mamy grudzień!
Starszak przygotowuje się do Akcji "Mikołajki" w przedszkolu.
Ja zastanawiam  się jak pogodzę owe 'Mikołajki" ze szczepieniem Młodszego. Jedno i drugie w czwartek o 16.00 i niestety nie w tym samym budynku.

GRUDZIEŃ TO MIESIĄC REFLEKSJI...
Za 26 dni minie ROK odkąd zobaczyłam dwie kreski na moich 13-tu  testach ciążowych :)
Mąż będzie wreszcie trochę więcej w domu
Starszy będzie skakał ze szczęścia bo:
 CHOINKA
bo ŚNIEG ( jeśli spadnie!)
bo BAŁWAN (jeśli będzie mi się chciało lepić)
bo SANKI ( jeśli mi się ktoś młodszym zajmie w tym czasie i jeśli "uciągne" )
bo PREZENTY PREZENTY PREZENTY ( jeśli moja mama zrezygnuje z pomysłu kupienia swojemu wnukowi FRYTKOWNICY)

TAK!
Tymczasem czekam na kuriera z zabawkami  i myślę nad prezentem dla męża.
On się postarał i zabrał mnie do salonu meblowego...okazało się że po dwóch miesiącach jęczenia o nowe meble nie wytrzymał i pękł.
WYGRAŁAM -WYJĘCZAŁAM !

To teraz myślę że w ramach jego prezentu pozwolę mu przemalować salon, Kupię mu też nową lampę i zasłony bo TERAZ MI NIE PASUJĄ!

IDĘ robić kopytka w akompaniamencie  "Agu" "AGY" "Gr Gr Gr" "Agi"  





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz