MIKOŁAJKI CZAS RADOSNY.
Gości miałam lubię gości :)
Antek był źle ubrany,Mateusz wygłodzony bo tak się biedny rzucił na słodycze,w domu było za gorąco a to niedobrze dla dzieci,miałam złą bluzkę i straszny brzuch mam obwisły,dałam złe łyżeczki do kawy,a po co dałam te ciasteczka oni nie są głodni,Antek strasznie leżał pognieciony leżaczku-kto to widział żeby w leżaczku dzieci trzymać przecież na rekach się powinno nosić ale tak to teraz matki są leniwe !W kuchni był straszny bałagan,krupnik był za gęsty,Miałam Nałęczowiankę a oni wolą Cisowiankę ,A jakie ja mam odrosty...powinnam iść do fryzjera a pies chyba głodny bo tak szczeka,a te światła przed domem to się nie powinny tak świecić wciąż a w salonie tragiczne te kolory tragiczne i po co myśmy te nowe meble kupili jak one się nam tam nie zmieszczą, a pewnie jak już jakoś je upchniemy to ten kwiatek wielki nie będzie pasował ale żebym nie wyrzuciła go czasem bo jak coś to oni wezmą bo ja to bym na pewno wyrzuciła a szkoda bo ja to wszystko wyrzucam.
A dziś znów będę miała gości.
Popełniłam sałatkę królewską i piekę karkówkę (mąż kazał)
Mąż zabrał starszego do pracy swojej. Bo przecież musiał iść bo przecież go nie było cały tydzień tylko!
Uśpiłam Tosiurka utuliłam nakarmiłam to się relaksuję i sprzątam!
A jutro NIEDZIELA moja ulubiona rodzinna o ile nie zapowiedzą się jacyś GOŚCIE !
PS. Maraton Zumby odbył się beze mnie nie miałam serca zostawiać Antosia płaczącego a z resztą nie wyleczyłam się jeszcze.
Żałuje ale w przyszłym tygodniu nadrobie!
mamusia wpadła na kawę? ;]
OdpowiedzUsuń